Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4 posty 2 komentarze

Ekoblog Adama Janickiego

Adam Janicki - Ekoblog dra Adama Janickiego to miejsce, w którym poruszane będą tematy związane z ochroną środowiska, oczyszczaniem środowiska, rekultywacją, recyklingiem czy odnawialnymi źródłami energii. Nie zabraknie tu też tekstów odnoszących się do b

Wypalanie traw - dlaczego nie powinniśmy tego robić?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Polecam mój pierwszy wpis na tym blogu. Omawiać będę w nim konsekwencje wypalania traw.

Bardzo często można zauważyć na polach i łąkach ślady po pożarach. Nie zawsze są one jednak wynikiem wypadku - właściciele działek robią to w pełni świadomie i to nie raz. Skąd ten zwyczaj? Głównie ze względu na pozbycie się nadmiaru siana, ale również z przekonania, że ta czynność przyczynia się do użyźniania gleby. Niestety, ale to jest mit, który został lata temu obalony i wypalanie traw rodzi więcej szkód, aniżeli dobra.

 

CO POWODUJE WYPALANIE TRAW?

 

Wypalona trawa nie sprawi, że gleba jest żyzna. Wręcz przeciwnie - jest bardziej wyjałowiona. Przez jej osłabienie i obniżenie jakości jest bardziej podatna na pojawienie się chwastów, a plony obniżają się nawet o 8%. Dym, który wydziela się od ognia zawiera wiele szkodliwych dla człowieka i zwierząt toksyn. Ogień jest nieprzewidywalny i trudny do opanowania, co niesie ze sobą wiele niebezpieczeństw. Wystarczy, że wiatr stanie się w jednej chwili silniejszy, a zacznie się rozprzestrzeniać, powodując pożar na dużą skalę. W takich sytuacjach zagrożone są nie tylko zwierzęta, ale i pobliskie budynki. Wypalanie traw zwykle robi się w okresie letnim, gdzie słońce grzeje najmocniej, co oczywiście w tym wszystkim bardzo pomaga.

 

PUŁAPKA BEZ WYJŚCIA

 

Rolnicy i właściciele działek podczas wypalania traw lekceważą wiele kwestii z tym związanych. Oprócz tych wymienionych wcześniej, taki ogień to pułapka dla zwierząt. Zdezorientowane i spanikowane mogą paść na miejscu, wejść prosto w źródło ognia, albo najzwyczajniej w świecie się spalić. Zagrożone są zarówno te duże, jak i małe zwierzęta. Przede wszystkim te małe. Dla wszelkich gryzoni pożar to pewna śmierć. Nie mówiąc o mikroorganizmach takich jak ja grzyby, owady, mchy, płazy i gady. Kolejnym tekstem, który z pewnością omówię będzie odnosił się do oczyszczania ścieków. Juz teraz polecam zapoznać się z tematem jakim jest napowietrzanie ścieków oraz etapami tego procesu. Szczególnie polecam tu literaturę fachową lub strony firm zajmujących się tym zawodowo.

Wypalanie traw zakłóca równowagę biologiczną ekosystemu. W ten sposób szkodzimy zarówno naturze, jak i sobie samym. Obecnie ta praktyka jest nielegalna w naszym kraju, dlatego każdy pożar należy zgłosić straży pożarnej i policji.

KOMENTARZE

  • @Autor
    Bzdurne postawienie sprawy, wpisujące się w "lewacką" metodę sterowania społeczeństwami.

    Ta po prawdzie "ekologów" należałoby zacząć odstrzeliwać na równi z dzikami - jest tego za dużo i wszędzie włażą. To główna siła powiązana z Sorosem, a której zadaniem jest tworzenie różnego rodzaju przeszkód w narzucaniu ekonomicznego jarzma społeczeństwom. Wyraźne jest polityczne przesłanie dodatkowego opodatkowania za powietrze" społeczeństw.

    To jedno.
    Drugie, że można mieć wiele zastrzeżeń do przytoczonej argumentacji.
    Z jednym się jedynie zgadzam, że wypalanie traw czynione bez kontroli może stanowić zagrożenie bezpieczeństwa.

    Czy pogarsza jakość gleby?
    Zazwyczaj na łąkach pozostają chwasty o zdrewniałej łodydze. Właśnie one są mało korzystne dla dalszego użytkowania, a usunięcie ich jest trudne.
    Wypalanie - to także niszczenie nasion chwastów; trawa rozrasta się wegetacyjnie, czyli poprzez rozrost systemu korzeniowego, a nasiona traw - mają w tym mały udział.
    Samo wypalanie nie niszczy systemu korzeniowego - proces jest za krótki. (Co innego ognisko , gdzie nagrzanie ziemi jest dłuższe i głębsze).
    Podobnie z mitem o "likwidacji" drobnej zwierzyny. Ta zazwyczaj ma norki w których się chowa. (Co innego pożar lasu).

    Niedawno czytałem o odnowieniu wrzosowiska dokonanego przez leśników metodą wypalania. Jak na razie - nie ma lepszej metody. Tyle, że , jak pisałem na wstępie, trzeba to robić w sposób kontrolowany.

    A tak z ciekawości: sam Pan to wymyślił, czy to wpływ unijnych lewaków?
  • Nie wiem czy to jest prawda
    jednak jedna z hipotez dotyczących pochodzenia czarnoziemu mówi, powstał on właśnie w wyniku wypalania traw przez wiele setek lat, a może i tysiącleci.
    Poza tym, czy wypalał pan kiedyś trawę? Ja tak i to wielokrotnie . Z mojego doświadczenia wynika, że trawa w miejscu wypalenia odrasta bujniejsza niż w tym niewypalonym. Tak więc w pełni popieram Pana Wojtasa w jego komentarzu.
    Chyba debiut trochę szanownemu Panu nie wypalił, ale proszę się nie przejmować i robić swoje dalej.
  • . Obecnie ta praktyka jest nielegalna w naszym kraju, dlatego każdy pożar należy zgłosić straży pożarnej i policji.
    Już widzę, że nie moglibyśmy być sąsiadami....
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:12:55
    Dla Pana każda osoba troszcząca się o ochronę środowiska jest "lewakiem" czy też "osobą na usługach UE"? Wypalanie traw ma swoje plusy jednak w dzisiejszych czasach jest to tak jakby eksportować stal końmi i osłami do chin... Da się? - no oczywiście, że się da jednak to tylko argument stricte logiczny.
  • @adamjanicki 14:39:17
    Trzymał Pan kiedyś motykę w dłoniach?
  • @autor
    Mikroorganizm (gr. μικρός, mikrós – mały, ὀργανισμός, organismós – organizm), drobnoustrój, potocznie mikrob – organizm widoczny pod mikroskopem. Pojęcie to nie jest zbyt precyzyjne, lecz z pewnością mikroorganizmami są bakterie, archeony, pierwotniaki i niektóre grzyby. Najprecyzyjniej grupa ta definiowana jest jako ogół organizmów jednokomórkowych, dlatego nie można terminu tego stosować do bardzo małych przedstawicieli różnych grup zwierząt, na przykład nicieni, wrotków, roztoczy, niesporczaków, owadów.

    Dawniej do tej grupy zaliczano także wirusy, lecz obecnie są one klasyfikowane poza grupą organizmów żywych.

    (Wikipedia. Jeśli dostrzega Pan błąd proszę o poprawienie definicji tego pojęcia.)
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:12:55
    wegetatywnie. Poza tym odnoszę wrażenie, że ekolodzy to wytwór PiSu, powołany po to, by był ktoś jeszcze gorszy od J.Szyszki.
  • @Mariusz G. 15:00:02
    Ekolodzy to ponoć wytwór sowietów do sabotowania niektórych inicjatyw zachodu.
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:12:55
    ,,tak z ciekawości: sam Pan to wymyślił ,, - wielu już nie myśli .

    Popieram panie Krzysztofie .. każdą bzdurę można wypromować .
    Pożary np. stepów i sawann przywracają równowagę , jest to naturalna forma w przyrodzie odnawiania .
    jest takie powiedzenie o Feniksie odradzanym z popiołów .
    Musimy jednak pamiętać że przyroda nie zna litości i rządzi się swoimi prawami .
    Problemem przy wypalaniu jest to , iż może wymknąć się kontroli jak też zadymianie okolic .
  • Autor
    Tylko tyle? Muszę przyznać, że jestem trochę rozczarowany. Po takiej zapowiedzi i w dziale NAUKA (choć moim zdaniem jest to bardziej PRZYRODA I ŚRODOWISKO) spodziewałem się materiału większego, głębszego i bardziej kompetentnego niż to, co Pan zaserwował jako swoją inauguracyjną wizytówkę. Warto bowiem mieć świadomość, że zaglądają tu także Czytelnicy o dużej wiedzy i wysokich wymaganiach. Mam nadzieję, że następne Pańskie publikacje - z zainteresowaniem czekam na tę o napowietrzaniu ścieków - uwzględnią także ich potrzeby. Byłoby niefajnie, gdyby tak ładnie zapowiedziana publicystyka o ważnym i potrzebnym profilu stoczyła się w spory o to, co prawe, co lewe, a co nijakie.
    Tym niemniej witam na Neonie. Cieszy mnie każda inicjatywa w takich działach jak nauka, przyroda, kultura, historia itp., bo zależy mi na poszerzeniu pozapolitycznej oferty w publistyce naszego portalu. Pozdrawiam zachęcająco. Na razie nie oceniam. BJ
  • efekty uboczne palenia trawy
    Mi na ten przykład po paleniu trawy wydaje się jakbym wypłynął na suchego przestwór oceanu :-)
  • @Nibiru 16:37:48
    to kilka miesięcy po wypaleniu, bo dalej jest

    'Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi,
    Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi'
  • @Bogusław Jeznach 16:30:22
    U mnie stracił Pan Adam cały kredyt zaufania gdy policją i strażą pożarną pogroził , za to co czynię z moją trawą, no mojej łące.
    A potem się sroży na Wojtasa za lewacki wkręt.
  • @zadziwiony 17:52:30
    Nie widzę żadnego tu żadnej niezgodności, aby dzwonić do straży pożarnej kiedy się jara, choćby i połać trawy. Na pały dzwonić nie trzeba.
    O co chodzi Wać Panom w tym użyźnianiem przez wypalanie?
    To chyba jasne, że wszelkie koniki polne, ślimaki, gąsienice itp. itd. idą wtedy do diabła. Gnoju narzucać, motylkowe na jesień nasiać, kompost to jest właściwsza metoda.
    Jak ludy pierwotne brały się za ziemię metodą wypalania to źle na tym wychodziły. Aborygeni zniszczyli w ten sposób Australię, jeśli chodzi o zalesienie kontynentu.
  • Witam serdecznie ekologa.Sam nim jestem.Nie chce sie niepotrzebnie truc.
    Kilkanascie lat temu kupilem w USA 1/2 ha z domem.Piach.Co moze wyrosc na piachu? Duzo, ale trzeba sie narobic by stworzyc z tego czarnoziem.Dalem do powiatu ziemie do analizy i napisali mi to co sam wiedzialem:piach, brak substancji organicznej, brak wapna.Tak wiec zaczalem zwozic na ogrod wiory: zmielone choinki po Bozym Narodzeniu( za darmo, trzeba sobie tylko samemu naladowac), gnoj od hodowcy koni( za darmo, tylko trzeba sobie naladowac), gnoj krowski(itp), trawe od zawodowych kosiarzy trawnikow( sami mi dostarczaja),wapno z miejscowych kamieniolomow,torf ze sklepu zamienia sie w pyl w ciagu kilku tygodni( strata pieniedzy), kora sosnowa super rzecz bo rozklada sie bardzo wolno, bron Panie Boze wiory debowe-zabija kazda rosline. Co musze przyznac , ze najbardziej podskoczyly mi urodzaje gdy zaczalem hodowac kroliki i ich gnoj okazal sie najbardziej korzystny w ogrodzie.Oczywiscie nie uzywam Roundup co zabija kozystne robaki w ziemi i zamienia glebe w pustynie.Wypalanie traw ma sens, zabija nasiona chwastow, ktore w ziemi moga przetrwac wiele lat, nie uwazam tego za jakis problem.Tak wiec po kilkunastu latach pracy nad gleba, mam w tym roku rekordowe zbiory: pomidory, ziemniaki, cebula, pory, marchew, melony, ogorki itp, itd. Warto bylo ale kosci i cialo juz wysiada.Umre, przyjdzie nowy i to zmarnuje.Taka jest kolej rzeczy.

OSTATNIE POSTY

więcej